1958 – Porsche 718 RSK Spyder

Numbers built: 37
Configuration: Type 547/3 Flat 4 DOHC
Location: Mid, longitudinal
Displacement: 1.498 l (91.4)
Aspiration: N/A (2 Weber 46 IDM carburetors)
Power: 142 bhp
Gearbox: 5-speed manual
Drive: RWD
Weight: 576 kg
Top Speed: 241 km/h (150 mph)

718 RSK Spyder [1958]

Pierwszym typowo wyczynowym pojazdem ze znaczkiem Porsche było 550 – a i tak dzieliło ono części z drogowymi pojazdami tej marki. Hamowało to rozwój małego Spydera, który nie mógł osiągnąć pełni swych możliwości – głównie przez stalowe podwozie. A i tak było to bardzo udane auto, odnoszące sukcesy i groźne na torze. Od tego punktu mogło być właściwie już tylko lepiej, bo Porsche miało już w planach nowszą, bardziej zaawansowaną platformę i osprzęt do niej. Taki pojazd w konfiguracji 550A (prowadził Umberto Maglioli) z marszu wygrał (zgodnie z oczekiwaniami) Targa Florio – gdy poprzednia konfiguracja wyciągała zwycięstwa tylko w swojej klasie.

718/2 RSK Spyder [1959]

Największym krokiem naprzód, w porównaniu do zwykłej 550, było nowe rurowe podwozie. Składało się z gęstej plątaniny tub o niewielkiej średnicy i było znacznie lżejsze i tak z 5 razy bardziej sztywne. Aby to jakoś ogarniać, pogrzebano też w zawieszeniu. Przegubowy most napędowy obniżono, co wyeliminowało wiele problemów naturalnych dla tego typu konstrukcji. Ramę usztywniono, karoserię odchudzono. Z wyglądu dalej było to 550 – 550A można było odróżnić tylko klapami po bokach za kokpitem.

Porsche 718 RS 60 Spyder [1960]

Najwięcej wsparcia 550 poszło w rozwój silnika. Mały 4-cylindrowy boxer z czterema malutkimi wałkami rozrządu – ale skurwysyn szatan. A i tak dla inżynierów Porsche było to za mało. Grubą nowością była zamiana napędu rozdzielacza z wałków rozrządu na korbę. Ponadto założono dwa gaźniki Webera i zwiększono współczynnik kompresji. Silnik Type 547/2 produkował 125 koni mechanicznych mocy i z biegiem czasu ta wartość wzrosła do 135 koni. Moment obrotowy również z 120Nm zwiększył się do 145Nm pod koniec sezonu a wszystko to działało z 5-biegową skrzynią biegów.

Porsche 718 RS 60 Spyder [1960]

550A – jeszcze niepomalowane, bez żadnych testów – wypuszczono na Mille Miglia w 1956 roku i oczywiście dostało w dupinę. Na Nurburgringu już startowały dwa takie i skończyły na 4 oraz 6 miejscu w generalce i zajmując tym samym dwa pierwsze miejsca w swojej kategorii. Na Le Mans skonstruowano 2 nowe sztuki – z dachem podobnym do pierwszych wersji 550. Jeden pojazd się wycofał a drugi dojechał do mety 5 (1 w swojej kategorii). Sezon ogólnie był udany i powstała limitowana ilość aut dla cywilnych klientów. W 1957 dokonano kolejnych ewolucji silnika Type 547 i powstały wersje o różnych pojemnościach z przeznaczeniem do hillclimbu. Największy miał prawie 1.7l w wersji 547/5.

Porsche 718 RS 61 Spyder [1961]

Sezon ’57 przyniósł również kolejne zmiany w podwoziu i karoserii. Powstała nowa linia nadwozia – zainspirowana eksperymentalnym spyderem „Mickey Mouse” o niskich oporach powietrza. Teraz auto było niższe i bardziej smukłe. Pod aluminiową karoserią również doszło do drobnych rewolucji. Przednie wahacze nieco przesunięto, przez co nachylił się profil kół. Zmiany wymogły umieszczenie układu kierowniczego pośrodku pojazdu. Rama z przodu (spoglądając en face) przypominała literę „K” – i stąd ta nazwa. RSK. Nowy projekt otrzymał wewnętrzny kod Type 718.

Porsche 718 W-RS [1962]

Team Porsche pokazał Type 718 RSK w 1957 na Nurburgring 1000km ale tylko w sesji treningowej. Pierwszy wyścig na serio, to było Le Mans. Po 10 godzinach doszło do wypadku i auto musiało się wycofać. Szczerze… szału nie było. Postanowiono więc na sezon 1958 zrobić tak, żeby to jeździło. Wypierdolono to pokurwione zawieszenie z przodu i zastąpiono je tym, co było wcześniej. Potem przyszedł czas na kuchenne rewolucje z tyłu – tradycyjny dla Porsche przegub z wahaczem wymieniono na podwójne drążki i to ogarniało nachylenie kół lepiej niż poprzednie rozwiązanie. Silnik 1.5 dostał większe gaźniki i miał też nieźle nagrzebane, dzięki czemu mógł pochwalić się mocą 142 koni mechanicznych w konfiguracji 547/3 a w niektórych eventach 718 RSK dostawało też 1.6 i 1.7 litra.

Porsche 718 W-RS [1962]

Co najmniej 2 samochody z rocznika 1957 zostały zmodernizowane do nowego standardu i ścigało się z resztą – fabrycznie nowych – w sezonie 1958. Nowa konfiguracja dawała radę. Do Porsche nikt w tej klasie nie miał podejścia. Było po prostu najszybsze. ALE, ale: mocno wysilona jednostka wraz ze skrzynią biegów potrafiły zawieść w najgorszym momencie i to był słaby punkt tych pojazdów. Cyrki z silnikiem zmuszały Porsche do wycofywania pojazdów na torze Sebring i Nurburgringu. Z kolei Targa Florio – pełen sukces: 2 miejsce i 1 w swojej klasie w RSK 1.5. Le Mans zakończyło się 4 miejscem ogólnie i 1 w klasie w 1.5l oraz 3 ogólnie i zwycięstwem w klasie pojazdem RSK 1.6l. Rok 1959 był jeszcze bardziej udany. Targa Florio zakończyło się absolutnym pierwszym miejscem a Sebring również przyniósł podium.

718 RS 61 Spyder [1961]

Porsche 718 RSK radziło sobie również w Formule 2. Układ kierowniczy był na środku, więc auto można było ot tak zamienić na jedno-miejscowy bolid. Porsche miało plany na Reims 1957 ale ten wypadek na Le Mans… No nie pykło. Na Nurburgring Grand Prix w F2 wygrała zmodyfikowana wersja Porsche 550A – miała też najszybszy czas w sesji treningowej. W 1958 do F2 zawitało 718 RSK i zamiotło w Reims oraz na torze AVUS a Nurburgring ukończyło jako drugie. Rok później klienci Porsche mogli kupić cztery sztuki superspecjalnej edycji 718 RSK, która w mgnieniu oka mogła zamienić się w jedno-osobowy pojazd wyczynowy. Niesieni sukcesem, inżynierzy Porsche skonstruowali w ’60 dedykowane auto z jednym fotelem z myślą o startach w nowym sezonie. Auto miało kod Type 787 ale było widocznie spokrewnione z RSK – i również przyniosło masę sukcesów.

W-RS Spyder

W 1960 zmienono regulacje i trzeba było montować szersze kokpity w autach, wyższe przednie szyby. Można było się z tym nie zgadzać, ale trzeba było się dostosować. Ramę poszerzono i rozstaw osi się rozciągnął. Jeszcze raz pogrzebano przy tylnym zawieszeniu i teraz całkiem wypierdolono przegubowy most i wstawiono tam podwójne wahacze poprzeczne. Po raz pierwszy 160-konne 1.6 trafiło do klientów. Nowa maszyna nazywała się RS 60 Spyder a auta z rocznika 1961 to RS 61 Spyder – mimo, że wszystkie były identyczne. Porsche opracowało też wersje coupe oraz podobną ale bez dachu wersję W-RS – te miały po 2 litry i z czasem 8-cylindrowy W-RS dostał szansę w sezonie 1964 (której nie zmarnował).

Porsche 718 Monoposto F2 [1960]

RS 60 Spyder mordował nawet większych rywali mimo, że bazował na konstrukcji z 1956 roku. Pierwszy wyścig przypadł na Sebring 12H w 1960 roku i, tak jak starsze 550A, RS 60 zabrało 2 pierwsze miejsca na podium. Potem łatwe zwycięstwo na Targa Florio i już każdy stawiał swoje pieniądze na team Porsche – a rywalem było wtedy 3-litrowe Ferrari. Jak na Nurburgringu były tylko 2 i 4 miejsca, to wszystkim dupy pękali. Le Mans, to już szkoda strzępić ryja: RS 60 było 12 (2 w klasie). Porsche miało 22 punkty na koniec sezonu – tyle samo co Ferrari, ale to Ferrari nagrodzono koroną na podstawie większej ilości trzecich miejsc na podium. Rok potem Porsche skupiło się bardziej na Grand Prix.

RS 60 Spyder

Mimo, że auto występowało w wielu formach i często nanoszono poprawki, to konstrukcja ta odnosiła sukcesy przez niemal 10 lat. Zwinne pojazdy Porsche podniosły prestiż marki na torze wyścigowym z pretendenta do groźnego wyjadacza. Bezsprzecznie przyczyniły się do utarcia ścieżki dla całej firmy na daleką przyszłość oraz do upragnionego zwycięstwa w Le Mans. Wszystkie auta z lat ’60-tych gromadziły wiedzę wyuczoną przez lata pracy nad modelami 550A, RSK oraz RS Spyder.

RS 60 Spyder

ZDJĘCIA: favcars.com | ultimatecarpage.com ARTYKUŁ: ultimatecarpage.com WERSJA POLSKA: Krzysztof Wilk

1971 – Nissan Skyline H/T 2000GT-X KGC10

Configuration: Nissan L20SU Straight 6 SOHC
Location: Front, longitudinal
Displacement: 1.998 l (121.7)
Aspiration: N/A (2 carburetors)
Power: 128 bhp
Gearbox: 4-speed manual
Drive: RWD
Weight: 1095 kg
Top Speed: 175 km/h (109 mph)
0-100: 10.0s

We wrześniu 1971 w modelu wymieniono silnik ze starej G-7 z czasów Prince’a na L20SU. Ta wersja miała podwójny gaźnik i osiągała 130 koni mocy. Podwozie już było praktycznie zaprojektowane z myślą o 6 cylindrach w rzędzie, więc nie byłoby cyrków z przedłużaniem auta jak z S54. Jeśli chodzi o model 2000GT – GT-X to była jedna z końcowych konfiguracji ale za to z górnej półki.

W ’72 weszła już nowa – 4-ta generacja Skylineów. Cała generacja C10 powstawała przez 4 tylko lata – od 1968 do 1972 ale zdołała zapisać się w historii zarówno marki, jak i japońskiej oraz światowej motoryzacji. Seria C10 konkurowała z Porsche, Mazdą i Toyotą oraz rozpoczęła modę na drift i street racing – ale o tym następnym razem. Nie był zbytnio eksportowany, ale parę sztuk dostało się do Australii.

ZDJĘCIA: automobile-catalog.com ARTYKUŁ: nissan-global.com WERSJA POLSKA: Krzysztof Wilk

1966 – AWE Wartburg 353 Group 2

Numbers Built: 356330
Configuration: AWE 2 stroke Straight 3
Location: Front, longitudinal
Displacement: 0.992 l (60.5)
Aspiration: N/A (BVF 36 F1-11 or BVF 40 F1-11 carburetor)
Power: 50-74 bhp
Gearbox: 4 or 5-speed manual
Drive: FWD
Weight: 900 kg

Auto weszło na rynek w 1966 i miało dwusuwowy silnik o mocy 50 koni mechanicznych a na rynku angielskim znany był jako Wartburg Knight. 353 przyspieszał do setki w 12 sekund a osiągał maksymalnie 130 km/h.

Miał wskaźniki przypominające wagę łazienkową, które postanowiono wymienić na normalne – okrągłe zegary dopiero w 1970 roku a w ’72 auto dostało też nowe fotele. W 1975 roku przyszedł czas na wersję Wartburg 353 W, która prezentowała zupełnie inny poziom w kwestii bezpieczeństwa i wyposażona była w czeskie hamulce tarczowe, pasy, dwuobwodowe hamulce hydrauliczne, czy regulację wysokości kolumny kierownicy. Lata potem, bo w ’82, wymieniono hamulce bębnowe z tyłu na nowszy typ, a auto dostało też inne światła oraz gaźnik. Potem dochodziło nowe wyposażenie, jak światła przeciwmgielne, klakson o dwóch tonach, podgrzewana tylna szyba, czy nowe wykończenie elementów wnętrza.

Wersja rajdowa niewiele różniła się od drogowej. Właściwie auto dostało pałąki bezpieczeństwa, pomieszano coś tam z ustawieniem skrzyni biegów i przy silniku, ale nie było to nic godnego uwagi. Wiadomo, że rajdowa wersja była 20 kilo lżejsza od drogowej i czasem wymieniano sprzęgło na inne. Auto do wyścigów miało wszędzie hamulce bębnowe i dopiero w 1975 roku dostało nowe hamulce, 5-biegową skrzynię i zaczęło osiągać 74 konie mocy a w 2 lata później weszła wersja Wartburg 353 WR i zastąpiła ówczesny model.

Wartburg ścigał się ładnych parę lat ale bez sukcesów. Zwykle auto nie kończyło a jeśli już – to na słabych pozycjach. Było jednak raz na podium – w Polsce – w pierwszym, inauguracyjnym sezonie WRC. Rajd Polski był wtedy 7 eventem w kalendarzu sezonu 1973, kiedy to z 62 pojazdów w stawce na mecie spotkały się zaledwie 3. Wygrał wtedy Achim Warmbold w Fiacie 124 Abarth, 3 GODZINY (!) za nim – na drugim miejscu – ukończył Egon Culmbacher w Wartburgu 353 właśnie a po nim zameldował się Polski Fiat 125p Macieja Stawowiaka. Reszta aut jak: Porsche 911, Renault-Alpine A110, Ford Capri, Moskvitch, BMW 2002, Toyota Corolla, czy Fiaty 125p – nie dojechała do mety rajdu. W tym 7 polskich załóg – 6 Fiatów i Porsche 911 w składzie Adam Smorawiński-Zbigniew Kołaczkowski oraz BMW 2002 z polskim pilotem – Jerzym Sypniewskim.

Wartburg ścigał się jeszcze długo po tym, nawet w czasach Grupy B ale już w innych konfiguracjach.

ZDJĘCIA: favcars.com | tech-racingcars.wikidot.com | wheelsage.org ARTYKUŁ: wikipedia.org|auta5p.eu|automobile-catalog.com|tech-racingcars.wikidot.com WERSJA POLSKA: Krzysztof Wilk

1966 – Saab 96 V4 Group 2

Numbers Built: 547k+
Configuration: Taunus V4
Location: Front, longitudinal
Displacement: 1.498 l (91.3)
Aspiration: N/A (Solex 32PDSIT7 or Autolite C8GH-9510-G)
Power: 64 bhp
Gearbox: 4-speed manual
Drive: FWD
Weight: 920 kg
Top Speed: 145 km/h (90 mph)
0-100: 17.5s

Saab 96 powstał w 1960 jako następca modelu 93. Był to dwudrzwiowy pojazd o aerodynamicznej sylwetce, mieścił w środku 4 osoby i był napędzany dwusuwowym 3-cylindrowym silnikiem. Potem, z czasem zaczęto sprzedawać wersje z czterosuwowym V4. Auto miało więcej miejsca na bagaże w porównaniu do poprzedniego modelu. W ’65 roku przedłużono maskę, aby przygotować pojazd na nowy silnik. Zmieniono położenie chłodnicy, bo wcześniej była za silnikiem, trochę nad nim. Teraz po chrześcijańsku – położono ją przed silnik. Do tego jeszcze powiększono szyby w modelach z roku ’68.

Silnik był montowany wzdłużnie i najpierw było to skromne 0.841 litra o mocy 38 koni mechanicznych. W 1965 roku moc wzrosła do szalonych 40 koni ale w opcji były 57 konne wersje Sport i Monte Carlo z potrójnymi gaźnikami i wtryskiem oleju. Miały one zmodyfikowane głowice i specjalną przeciwwagę do wału korbowego – co zwiększało współczynnik kompresji. W ’66 standardowy silnik dostał nowy gaźnik Solexa z potrójnymi dyszami. Ten sam zestaw oferowano dla wersji Sport i Monte Carlo ale Szwedzi mieli już inny pomysł. Była to jednostka rodem z Forda Taunusa 15M [1962] – 1.5l V4. Projekt ten nazwano Operation Kajsa. Dwusuw był w sprzedaży aż do 1968, ale kierowcy testowi szukali czterosuwa już od 1962 roku. Co prawda były to zupełnie inne jednostki – jakieś tam lipne 0.9l 45KM, 0.8l 33KM i 1.1 Lancii o mocy 48KM – ale projekt wcześniej skasowano, bo prezes powiedział „paszoł na huj”. Człowiek odpowiedzialny za testy V4 za plecami zarządu kontynuował prace nad nową jednostką i razem z synem największego udziałowca w firmie – znaleźli nowe obiekty do badań: silniki od Forda, Triumpha 1300, Lancii, Opla, Volvo B18 czy Volkswagena.

B18 było najbardziej niezawodne, ale fordowskie V4 niewiele odstawało a dużo łatwiej było je upchać pod maską – wszystko oczywiście w tajemnicy. Rolf Mellde (łeb całego projektu) wziął urlop długoterminowy na poczet pracy w warsztacie lakierniczym swego ojca… a naprawdę spierdolił do Włoch nowym prototypem. Na 5 miesięcy przed rozpoczęciem produkcji – tylko 7 osób wiedziało o nowym silniku. Facet wynajął dom i założył lipną firmę, żeby to na nią kupować części do V4. Dzięki temu dział kupna nie miał o niczym pojęcia. Były z tego niezłe cyrki, bo skasowano zamówienia na przewody do dwusuwa, to aż dział sam zadzwonił do kontrahenta i KAZAŁ IM dostarczyć te części albo pójdą tam i im najebią. Pod koniec lipca przedstawiono reszcie ekipy stan faktyczny – auto ma nowe podzespoły a produkcję rozpoczynamy za 4 tygodnie. Prasa dowiedziała się dopiero przed samą prezentacją modelu, jak zobaczyli naklejki V4 na zderzakach.

Amerykańskie V4 – jeszcze z naklejkami od Forda pod maską – legitymowało się mocą 64 koni mechanicznych, ale na szwedzki rynek zostało zduszone do 61… ekologia, normy spalin… Jednak od 1977 auto z gaźnikiem Solex 32TDID miało już moc 67KM. Setkę robił w 16 sekund. Przygotowano specjalnie nowe zderzaki i wymieniono osłonę pod autem a tylne siedzenia przesunięto do tyłu.

Auto jeździło WRC przez 20 lat!!! Słynęło z niezawodności i w rękach Stiga Blomqvista wygrało Rajd Szwecji w 1973. W 1976 ponownie, gdy za kierownicą był Per Eklund. Saab zaczął się ścigać w 1960 a jeszcze w czasach Grupy B jeździł w Grupie A plasując się w pierwszej 30-stce. Jeździł nim Erik Carlsson, którego pilotem była jego żona Pat Moss – siostra Stirlinga Mossa. Razem startowali m.in. podczas Rajdu Polski, gdzie nie mogli na starcie odpalić zalanego silnika. Pat wysiadła z auta i zaczęła pchać. Na pych odpaliło i mimo takiej lipy pozwoliło im zająć 2 miejsce na mecie! W 2011 Saab z 1966 ustanowił nowy rekord prędkości dla aut z pojemnością 0.750.

Saab 96 [1978]

ZDJĘCIA: favcars.com ARTYKUŁ: wikiwand.com WERSJA POLSKA: Krzysztof Wilk

1966 – Porsche 911 S Group 3

Numbers Built: 3282 Coupes and 1774 Targas
Configuration: Flat 6 12v SOHC
Location: Rear, horizontal
Displacement: 1.991 l (121.5)
Aspiration: N/A (2 Weber 40 IDS 3C-1 carburetors or Bosch Kugelfisher MFI)
Power: 170 – 200 bhp
Gearbox: Porsche Type 901 5-speed manual
Drive: RWD
Weight: 975 kg
Top Speed: 227 km/h (141 mph)
0-100: 7.4s

911 S powstała, by poprawić osiągi już udanego modelu 911. Miała lepsiejszy silnik i kupę zmian w podwoziu – przez co była jeszcze bardziej pożądana. W 1966 przedstawiono wersję 2.0 S, która to (zwana często 911 SWB – od krótszego rozstawu osi) była pierwszą dopakowaną wersją 911 jaka trafiła do klientów.

Zmiany były grube. Silnik miał większy współczynnik kompresji, nowy układ rozrządu, większe cylindry. Gaźniki Webera 40 IDS zamiast IDA i nowy układ wydechowy. Auto miało korbę pokrytą azotem i kute tłoki, więc było dzięki temu dużo mocniejsze. Moc skoczyła do 160 koni w porównaniu do 130 w wersji standard. Może cyferki dupy nie urywają, ale silnik nieźle darł ryja i na żywo różnica była nie do przeoczenia.

Z wyglądu mocno się nie różnił – ot, felgi Fuchs ze stopu magnezu. W zwykłej 911 były srebrno czarne – wersja S miała całe srebrne, ale poza tym… 911-tka jak każda inna. A jednak – wygląd wyglądem, ale 911 S prowadziło się dużo lepiej. Przeciążenia sprawiały mnóstwo frajdy, a sama maszyna była czystym majstersztykiem w wykonaniu. Czyste uczucie wolności za kierownicą – teraz tego nie uświadczysz, bo tona systemów wybije ci to z głowy. Ten samochód uzależniał.

Właściwości jezdne były nieziemskie. Auto łączyło ostre reakcje układu kierowniczego z bardzo lekkim przodem, krótkim rozstawem osi i środkiem ciężkości przesuniętym do tyłu. Najmniejszy ruch kierownicą i samochód atakował bokiem. On chce wchodzić bokiem – i to na pełnym ogniu – nie biorąc jeńców. A skruwiel był szybki, bo ważył mniej niż tonę a skrzynia miała krótkie przełożenia. Największy fun był na wyższych obrotach. Przyspieszenie 7.4 sekundy – w 1966 roku kurwa! Dzisiaj moment obrotowy, który możemy dostać w Tesli Model 3 – ale chyba wszyscy się zgodzimy, że Tesla (przy całym szacunku do Muska) jest dla pedałów i chyba każdy wolałby piękne Porsche z charakterem.

W wersjach rajdowych popracowano nad silnikiem, przyjrzano się ustawieniom skrzyni biegów. Wymieniono sprzęgło, pompę i układ dolotowy. Nowe były szyby i parę elementów nadwozia. Takie auto zaczęło jeździć WRC dopiero w 1970 roku i w Monte Carlo wzięło udział 7 pojazdów tego typu. Żaden z nich nie ukończył wyścigu. W 1971 już było lepiej… bo nie ukończył żaden z tylko 5 sztuk pojazdu. Na Monte Carlo rok póżniej wyjechało 6 sztuk 911. W dwóch zawiódł silnik – z resztą, żaden nie dojechał. W ’73 auto z Monte Carlo nie ukończyło wyścigu a w Maroku w drugim pojeździe wysiadło zawieszenie i też nie dojechał. ZA TO ROK PÓŹNIEJ – w Finlandii – były problemy z podawaniem paliwa i dla odmiany – auto nie dojechało do końca. Tak wyglądała kariera 911 S w serii WRC. Kurtyna.

TYLKO, ŻE KURWA NIE! Auto zaczęło się ścigać już w 1966 w serii WSCC, czyli wyścigach takich bardziej na torze i na wytrzymałość. W ’66 Le Mans zajęło 14 miejsce a 3 w swojej klasie. Nie to, co w WRC – oba pojazdy startujące w tym sezonie zawsze kończyły na mecie. Rok potem auta Porsche wygrywały Daytonę, Sebring, Targa Florio, Nurburgring i Ollon Hillclimb. Do tego na Monzy kończyły jako 4, Spa i Le Mans jako 2. W 1968 przyszły dalsze sukcesy i choć 911 nigdzie nie było najszybsze, to często kończyło jako drugie.

1969 lepiej nie wspominać, bo udała się tylko połowa sezonu a pojazdy często wypadały z gry – wiele razy auto było na liście ale nawet nie wystartowało. Następny sezon wyglądał podobnie. Auto albo się nie kwalifikowało, albo zajmowało wysokie pozycje ale był to już początek końca. W dalszych latach auto powoli odchodziło w cień. Do 1973 udało się wygrać już tylko raz i praktycznie przestano jeździć. 911 S wystartowało jeszcze raz w 1978 Vallelunga, ale pojazd numer 16 napotkał problemy z zapłonem i tak się skończyła historia auta, na widok którego przez 3 lata srano po gaciach – a wersja na drogi była marzeniem każdego kierowcy. Dalej jest.

ZDJĘCIA: favcars.com ARTYKUŁ: supercars.net WERSJA POLSKA: Krzysztof Wilk