
| Engine | Displacement | Power | Acceleration | Top Speed |
| Straight 8 side-valve | 4.6 L | 115 bhp | 161 km/h 100 mph | |
| Straight 8 side-valve Supercharged | 4.6 L | 150 bhp | ~15.0s | 161 km/h 100 mph |
Marką tego pojazdu tak naprawdę była Eckhart Carriage Company – tak się właśnie nazywała – a była to firma produkująca bardzo luksusowe furmanki. Istniała ona na długo przed erą samochodu, bo już w 1874. Ta właśnie kompania w 1900 roku założyła osobny brand w swoim rodzimym mieście Auburn w stanie Indiana. Zaczęło się od jednocylindrowego automobilu, przyszedł czas na 6-cyl model, oraz na zamknięcie produkcji z powodu braku funduszy.



No i nie zasługiwali na taki los, bo auta były solidne i dość tanie w zakupie. Problem stał w dystrybucji. Mała firma nie miała ani piniondza na reklamę, ani sieci dealerów tak naprawdę. Zostali wykupieni przez jegomościa nazwiskiem Wrigley (i tak – to ten od gumy do żucia), ale nawet on nie był w stanie rozwiązać problemu. Dopiero Cord miał moc, by tego dokonać.
Erret Lobban Cord uczęszczał na nauki, ale w którymś momencie stwierdził, że nudne to w chuj i on to pierdoli. Wolał czas spędzać w garażu i na torze podczas wyścigów. Znalazł również zatrudnienie w salonie samochodowym i był w te klocki diablo dobry. Z procentu od sprzedaży zebrał tak pokaźną sumkę, że mógł odejść z firmy i przejść do upadającego Auburna. Przejął stery marki w 1924 roku i przeprowadził ją bezpiecznie przez wielki kryzys, ale w latach ’30-tych długi zaczęły narastać do rozmiarów rzędu: nie do ogarnięcia.



Plan był z grubsza taki, żeby dać auta taniej – ale ludzie zamiast brać, skoro dają, to zaczeli tworzyć własne teorie spiskowe. „A że to z tym autem musi coś być nie tak”, skoro ma V12 a kosztuje tyle co jakieś osiem cylindrów i to z tej dolnej półki. No tym razem byli w błędzie, a model 12-160 – mimo, że się nie sprzedał – to był dobrym autem. Z resztą za Corda powstawały wyłącznie piękne automobile, zasilane 8- lub 12-cylindrowymi motorami.
Nie od razu spadli z rowerka. Gdy Cord wprowadzał swój plan, to musiał opchnąć ponad 1000, które już mieli, a nie wiadomo było co z nimi zrobić. Nowy kierownik przypudrował im noski i puścił po promocji. Radio o jego autach mówiło. Pisały o nich gazety. To dało im takiego kopa, że sami się nie spodziewali. A Cord zrobił taki pieniądz, że z frontmana zespołu stał się właścicielem całego tego cyrku. Generalnie koło roku 1930 miał w posiadaniu blisko 150 biznesów, dla których utworzył spółkę-matkę Cord Corporation.



I ten plan działał. Era panowania Corda przyniosła nowe modele z rzędową ósemką. Raczej dynamiczne, i raczej uchodziły za tanie. Sprzedaż rosła w tempie wykładniczym, a firma wzmacniała się o utalentowanych pracowników działów technicznych i designu.
Wtedy właśnie powstał pierwszy model Speedster. Pełnił bardziej rolę pokazową i nie upatrywano w nim produktu dla mas. Ale mógł stać przed drzwiami salonów, by zachęcać ludzi do zakupu tańszych modeli marki. No ale przyszedł kryzys i pozamiatał z planszy.
Sytuacja wyglądała następująco: Ameryką zaczyna już rządzić wielkie trio: Ford, GM i ten trzeci – i Cord Corporation już swej wielkości nie odzyskał. Próbowali… Naprawdę próbowali. Powstały wielkie V12 w stylu Packarda, Pierce-Arrow, czy Cadillaca. V12 rywalizowało dosłownie z najlepszymi w kraju, a było najtańsze ze wszystkich. Segment premium zasiliły mniejsze modele z 8-mio, bądź 12-cylindrowymi jednostkami, ale koszta utrzymania takich motorów w klasie średniej były przeszacowaniem ze strony Corda. Klient powoli zaczął się przyzwyczajać do produktów Forda, czy Chryslera, i przestał wierzyć w mniejsze marki. Cord już nigdy nie odzyskał pełni potencjału.



W modelu 851 pokładano wielkie nadzieje na przetrwanie. 851 był tylko dla bogoli. Swego czasu najdroższe auto na amerykańskim kontynencie. Piękne nadwozie zostało zaprojektowane przez Gordona Buehriga specjalnie do tego modelu.
Jego rodzajów było kilka, ale najbardziej uznanym był Speedster. Totalna petarda – jeszcze z okazałym, wystawnym wnętrzem. Ferrari tamtych czasów – przewspaniała maszyna. Nic dziwnego, że była najbardziej przez gwiazdy estrady, jak i gangsterskich bossów, pożądanym środkiem transportu. Była to forma rozwojowa poprzednich czerpiąca z wcześniejszych modeli, ale na tyle zaawansowana, że musimy ją oceniać już poza kontekstem poprzedników.
Początkowo jeszcze nosiła kod 8-851, ale pierwszy człon oznaczający ilość cylindrów szybko porzucono. Auta wyposażano w mechanizm różnicowy o dwóch ustawieniach, które można było regulować z kabiny za pomocą wajchy – i wybierać między agresywnym, bądź komfortowym trybem jazdy. Model miał układ kierowniczy z przekładnią ślimakową i zawieszenie w postaci semi-eliptycznych piór z hydraulicznym amortyzatorem.



Układ zasilany był 8-cylindrowym dolnozaworowym silnikiem rzędowym o pojemności 4.6-litr i w wariancie SC z doładowaniem z kompresora Schweitzer Cummins. 150 koni – mówi to panu coś, panie Ferdku? W zupełności starcza do dynamicznej jazdy.
Wszystkie egzemplarze były zdolne do prędkości co najmniej 161 km/h, co zawsze sprawdzano zanim ostatecznie opuszczały fabrykę. Każdy jeden miał robić 100mph bez wymówek, albo wracał do poprawek. Mało kto mógł się tym pochwalić. Te auta potrafiły przez 12 godzin jechać ponad 100 mph. Ab Jenkins dokonał takiego testu zwykłym SC Speedsterem bez przeróbek. Chłop 70 rekordów w ogóle tym autem pobił.



Było również coś takiego jak model 852, ale to właściwie to samo auto po niewielkich zmianach. Nie wiem na dobrą sprawę dlaczego zdecydowano się na nowe nazewnictwo. Oba były wspaniałe, ale miały jeden problem: sposób zarządzania marką. Cord zrobił z brandu królika doświadczalnego dla sprawdzania różnych metod marketingu. Do tego cierpiał od wewnętrznej rywalizacji ze strony modelu Cord 810.
Speedster był cudowny, ale nie był w stanie pociągnąć sprzedaży reszty pojazdów w katalogu marki. Auburn nie potrafił zwrócić się w kosztach, i przez to został zgłoszony w stan likwidacji z rokiem 1937. Ten model jest bardzo rzadki i w kurwę drogi. Na rynku istnieje masa replik inspirowanych wyglądem 851.
Krzysztof Wilk
Żródła: to odzyskany tekst z utraconej witryny – źródła są do uzupełnienia